Tak, wiem, ze się trochę spóźniłam, ale MAMY NOWY ROK! :D Jeej... :D
Jak spędziliście sylwestra? Ja się cieszę, ze w końcu mogłam spotkać się w ten dzień z przyjaciółmi, zazwyczaj jechaliśmy do cioci (nie było fajnie kiedy nie było kuzynki, bo nie miałam robić i tak naprawdę zasnęłam o 19). Bawiłam się super tego sylwestra.
Macie postanowienia noworoczne? Ja swoje właśnie wymyśliłam :D Zaraz je wypiszę, ale chciałabym się jeszcze wypowiedzieć.
Czy wam postanowienia noworoczne pomagają? Dotrzymujecie ich? Wg mnie jakieś postanowienia można wymyślać w każdej chwili, a nie tylko z okazji Nowego Roku. Czy to jest jakaś motywacja, czy co? Ja zazwyczaj nic nie wymyślałam, bo wiedziałam, że i tak tego nie zrobię :D Ale tym razem coś mnie podkusiło, żeby spróbować... :)
1. Przestanę tak często przeklinać
Ograniczę się, bo nie wypada tego robić :D
2. Co najmniej 3 razy w tygodniu będę ćwiczyć
Nie żebym czuła się jakaś gruba, mam niedowagę, ale chyba mogę :D
Nie żebym czuła się jakaś gruba, mam niedowagę, ale chyba mogę :D
3. Będę dalej rozwijać umiejętność gry na pianinie
Jeździłam na lekcje, ale nie lubiłam tego, przynajmniej umiem zagrać jedna piosenkę, prawie całą :D
4. Spróbuję być bardziej pewna siebie
Głupio całe życie być nieśmiałym, wole się wybawić póki jeszcze mogę, nie chce sobie zmarnować życia.
5. Nie będę tak zaniedbywać bloga
Postaram się, ale kompletnie nie wiem o czym mam pisać i ciężko mi coś samej wymyślić.
6. Nagram coś na YouTube
Hahahha wątpię, że to zrobię, choć chciałabym :D
7. Będę milsza dla ludzi.
Przydałoby się, choć chyba aż tak źle jeszcze nie jest. :D
Tak więc to było moje 7 postanowień noworocznych. Nie pisałam nic, że zacznę się uczyć. Legenda głosi, że ktoś kiedyś zaczął. :D
Dzięki za przeczytanie, papa. :) :D
