sobota, 25 lipca 2015

Dzieciństwo Madzi ^^

Kiedy za oknem jest taka jakże piękna pogoda jak teraz (deszcz, burza, wiatr), chyba nikt nie chce wychodzić z domu. Ja w takie dni po prostu leżę sobie na łóżku z laptopem i oglądam. 
 Pomyślałam, że skoro nie mam ochoty aby wychodzić na zewnątrz, w końcu mogłabym coś napisać na bloga. Ale co?

Uznałam, że ciekawym pomysłem byłoby opowiedzieć o swoim dzieciństwie. To znaczy o niektórych sytuacjach, które są zabawne (przynajmniej według mnie i moich rodziców). 






Chciałabym opowiedzieć je chronologicznie, niestety nikt z nas nie wie, które zdarzenie miało miejsce najpierw. No to do dzieła. 

Bodajże 2 tygodnie po urodzeniu dostałam od babci maskotkę. Nazwałam ją Myszka (tak wiem, kreatywna nazwa). 
Zawsze lubiłam bawić się jej ogonem. Pewnego wieczoru, kiedy leżałam sobie w łóżku i kręciłam tym ogonem na prawo i lewo, w pewnym momencie okazało się, że niestety jej go oderwałam mówiąc przy tym '' O Bozie, o Jezu, o japiejdole". Tak, przeklinałam mając może parę miesięcy? (jeżeli takie słowa można jeszcze przekleństwem nazwać)
Chyba kochałam to robić, ponieważ kiedyś rodzice kupili mi serek. Zaproponowali, że pomogą mi z otwarciem go, ja oczywiście jak taka Zosia samosia nie zgodziłam się i próbowałam go na siłę otworzyć. Po kilku nieudanych próbach krzyknęłam "Kuwa mać" i prawdopodobnie rzuciłam nim o stolik. Bo czemu nie? :D









Kiedyś pojechaliśmy do mojej kuzynki na kilka dni. Moja mama i kuzynka siedziały w kuchni i rozmawiały. Ja tymczasem byłam obok, tylko że siedziałam na podłodze i bawiłam się Myszką. Po chwili kiedy skończyły rozmawiać zauważyły, że ja śpię sobie na podłodze. :D





A teraz parę zdjęć może? :D 




 To w czym siedzę miało być 'domkiem' dla lalek, tam najwyraźniej miały być przechowywane lalki, kiedy się nimi nie bawię. Ale skoro było 'w moim rozmiarze' uznałam, ze sobie tam wejdę. :D 










Tutaj jak widać huśtałam się. Ale to zdjęcie pojawia się tutaj ze względu na moja minę. :D 























Mam nadzieję, że podobało wam się. :D Papa. :D 


















1 komentarz:

  1. Hejka. Chciałabym rozpisać się trochę o Twoim blogu, ponieważ bardzo mi się podoba, ale jest kilka szczegółów które powinnaś zmienić. Mianowicie pierwszą rzeczą jest design. Możesz go zrobić sama, lub innych obeznanych blogerek. Drugą rzeczą, jest trzcionka. Zwykła, odstrasza. Przejechałam się na niej wiele razy. Wybierz Sobie ładną, elegancką pasującą do wyglądu Twojej strony. Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, wpisz Sobie w google "jak zmienić trzcionkę na blogu" powinno być parę stron o właśnie takim temacie, przez co mogłabyś szybko, prosto i skutecznie już ją zmienić. Trzecią rzeczą jest prywatność. Nie pisz o Swoim dzieciństwie, lub o rzeczach dla Ciebie ważnych i zarazem prywatnych.Pisz o teraźniejszości. Tylko to ludzi interesuje. Następna rzeczą jest aktywność na blogu. Nie, nie mówię o tym jak często dodajesz posty na bloga chodzi mi o to, że powinnaś się reklamować na różnych stronach. Ja robię to na grupie "blogerzy" na facebook'o. Napisz że czeka na niektóre osoby nowy post, napisz że za komentarze się odwdzięczasz i poproś o linki do ich blogów. Uważam że to dobry pomysł, ponieważ nie sądzę aby ktoś znalazł Twojego bloga od tak, z kilkunastu tysięcy innych blogów. Jeżeli chciałabyś jeszcze trochę rad, lub o coś po prostu zapytać, napisz na blogu, lub na fb do którego cię zaprosiłam:) Ps. Trzymaj dalej, promuj się na asku:) Pozdrawiam, napisz jak coś, służę pomocą. evelinaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń